torsem. Moje soki kapią z mojego łona, a jego potężne wybrzuszenie stoi twardo i dumnie. Padam
na kolana, odpinam mu pasek i ściągam spodnie razem z bokserkami.
Leondre uśmiecha się zuchwale, wiedząc, co zamierzam zrobić; ostatnim razem powstrzymał mnie przed tym, ale
teraz nie przyjmę odmowy. Biorę żołądź jego fiuta do ust i zlizuję preejakulat. Odchyla
głowę do tyłu na wezgłowie łóżka, a jego






