Punkt widzenia Aryi
Jacob przestał odbierać ode mnie telefony, więc, jak jakaś idiotka, jechałam do jego mieszkania, by sprawdzić, co się dzieje. Najpierw udałam się do firmy i wymusiłam na sekretarce podanie jego lokalizacji.
Wszedłszy do budynku, udaję się prosto do jego mieszkania. Dzwonię do drzwi i czekam; ku mojemu szokowi otwiera je kobieta w zaawansowanej ciąży. Uśmiecha się do mnie, czeka






