Rexar podążał tuż za Kyrą z dłonią ułożoną w dole jej pleców. Nie chodziło o to, że próbował pokazać, że należy do niego, ale była tu nowa i potrzebowała ochrony.
Kiedy przeciskali się w stronę stoiska z kawą, zauważył, że była bardzo ożywiona, a jej oczy tańczyły z ekscytacji na widok kolorowych sklepików.
"Nigdy nie widziałam takiego owocu w naszym stadzie" wskazała na czerwony owoc, który był w






