Jakby cała sytuacja nie była wystarczająco pogmatwana, Rexar wpadł w jeszcze większe tarapaty. Kyra wyparowała z pokoju i poszła do sypialni, a on udał się za nią. – Kyro – powiedział ostrożnie. Zignorowała go wściekłym wzrokiem, idąc prosto do łazienki, gdzie odkręciła kran i ochlapała twarz wodą z jeszcze większą furią. Rexar wypuścił zrezygnowane westchnienie. – Kyro, proszę, posłuchaj mnie.
–






