Mila zakryła dłonią usta, drugą obejmując wpół siedzącą na jej kolanach i gaworzącą Lyris, wpatrując się w pierścionek. Lyris wyciągnęła swoje małe rączki w stronę pierścionka, ale nie mogła go chwycić. Shorn roześmiał się i potargał jej kręcone włosy.
„Shorn, to wszystko dzieje się stanowczo zbyt szybko!” powiedziała Mila, czując szczypanie łez pod powiekami.
„Wcale nie” - odparł. „Proszę, wyjdź






