„Nie przekraczaj swoich granic, Hayes!” warknął Brok, zaciskając pięści. „Nie należę do tych, którzy wykorzystują własne szczenięta dla swoich korzyści!”
Hayes udał kpiący śmiech. „Więc dlaczego nie załatwiłeś nikogo, kto pomógłby jej w ludzkim świecie? Dlaczego jest sama? Dlaczego nie wysłałeś jej matki, by z nią była? Nie słuchałbyś jej niedorzecznego planu, gdybyś był zainteresowany jej leczeni






