„Jestem Gary, nie Hrok.”
– Lyris? – Aaron chwycił jej udo, gdy zadrżała. Krew odpłynęła z jej twarzy. Jej serce biło tak szybko, że sam zaczął odczuwać niepokój.
Hayes gwałtownie odwrócił się w kierunku jej spojrzenia, jego wargi wywinęły się w niemym warknięciu, a oczy skanowały cały tłum w restauracji.
– Lyris? – Aaron lekko potrząsnął jej nogą. – Co zobaczyłaś?
Jej oddech stał się urywany, gdy






