Zaskoczenie Kyry było jak uderzenie pioruna, nagłe i szokujące. Cofała się w panice, widząc, jak rzuca się na niedźwiedziołaka z łatwością i werwą doskonale wyszkolonego wojownika.
Gwałtownie odwróciła głowę, słysząc wycie i warczenie. Nie był sam. Towarzyszyło mu więcej wilków, które wyroiły się z lasu niczym szarańcza. Wstała, podekscytowana, a ulga zalała jej ciało. Biorąc chrapliwy wdech, podn






