Gabinet dyrektorki był przytulny, z dużym biurkiem na środku i szafką z boku, na której piętrzyły się starannie ułożone akta.
"Panie Vanz", powiedziała dyrektorka, Amra Berek. "Spodziewałam się pana". Posłała Lyris ciepły uśmiech, a następnie zaprowadziła ich do małego pokoju z jednym biurkiem i krzesłem. "Tutaj napiszesz swój test, Lyris". Gdy tylko Lyris usiadła na krześle, wręczyła jej arkusz z






