Podróżowali przez dwie godziny, po czym Gary skręcił ciężarówką w lewo, wjeżdżając do lasu. Ciężarówka podskakiwała na ubitej, polnej drodze przez kolejne dwie godziny, po czym zatrzymała się przed małą chatką pośrodku niczego. Ze wszystkich stron otaczały ją wysokie dęby i osiki.
– Jak znalazłeś to miejsce? – zapytała Margot z dzikim wyrazem w oczach. Mogła przejść przemianę i tu biegać. – To jes






