W miarę jak powoli mijały godziny, Ryder zaczął odczuwać niepokój. Zszedł z drzewa, przemienił się, pobiegał przez kilka minut, a następnie wrócił. Wspiął się z powrotem do domku i przyjrzał się temu, co działo się w rezydencji. Służba wciąż tętniła życiem i się krzątała. Musiał to przyznać członkom rady watahy Silver Creek. Mimo że ich Alfa przechodziła tak ogromny stres, rezydencja wprost tętnił






