POV Dylan
Kolejny dzień, kolejna lekcja. Te głupie lekcje królewskiej etykiety stawały się absolutnym koszmarem i polegały po prostu na wysłuchiwaniu reprymend od Jej Wysokości, niczym więcej. Znów byłam w środku lekcji tańca i warknęłam bezgłośnie, gdy po raz kolejny nadepnęłam na stopę Stewarta.
Lewis trzymał się na dystans, towarzyszył mi wszędzie, gdziekolwiek szłam, ale pozostawał na wyciągni






