– Więc nie pamiętasz absolutnie niczego? Ślubu z Shaylą, naszego powrotu do siebie? – pyta, po czym bierze łyk wody, gdy jemy przystawki.
– Nie, ostatnią rzeczą, jaką pamiętam, był nasz związek. Pamiętasz tę imprezę na jachcie, kiedy zakradliśmy się do sypialni właściciela i uprawialiśmy seks w jego łóżku? – mówię, a ona się śmieje.
– Oczywiście, prawie nas przyłapano. To było jakieś dwa miesiące






