– Oczekujesz, że wezmę prysznic bez drzwi? – pyta sardonicznie, podczas gdy ja przyglądam jej się z aroganckim uśmiechem. – I to z tobą kręcącym się po pokoju. Nie ma mowy.
Robię krok w jej stronę i oblizuję wargi.
– Shayla, chyba zapomniałaś, że już uprawialiśmy seks. Widziałem cię nagą – uśmiecham się z wyższością i skracam dystans między nami. – Smakowałem każdego fragmentu twojego ciała. Jeśli






