– Cole – szepczę, zamykając oczy. – Zgodziliśmy się na jeden pocałunek.
– Chryste, Shayla, powiedz, że nie pragniesz moich ust tak samo desperacko, jak ja twoich. – Jęczy Cole. Jego wargi sunęły wzdłuż mojej żuchwy. – Jesteś podniecona. Czuję gorąco twojej cipki na swoim udzie i doprowadza mnie to do szaleństwa. – Warczy z pożądaniem, splatając swoje palce z moimi. – Założę się, że cała płyniesz i






