Kiedy wychodzę spod prysznica, okręciwszy ręcznik nisko w biodrach, widzę, jak Shayla wchodzi do sypialni. Zatrzymuje się na mój widok; mam na sobie tylko ręcznik, luźno przewiązany wokół talii. Jej oczy powoli omiatają mój mokry tors, głowę ma przechyloną na bok, a w oczach rozmarzony wyraz. Uśmiecham się kpiąco i przeczesuję włosy palcami, celowo napinając mięśnie, a ona przygryza dolną wargę.
P






