Aria
– Uklęknij – powiedział. Jego głos był cichy i stanowczy, niepozostawiający miejsca na sprzeciw.
Zamarłam, gdy te słowa odbiły się echem po gabinecie.
Czy on to naprawdę powiedział? Moje oczy powędrowały na jego twarz, szukając uśmieszku, pęknięcia w jego chłodnym wyrazie, czegokolwiek, co sprawiłoby, że to tylko chory żart. Ale nic, nawet cienia rozbawienia.
A potem zadałam sobie lepsze






