Aria
Zarówno Trent, jak i ja, po prostu wpatrywaliśmy się w nieznajomego przed nami, całkowicie oszołomieni. Starszy pan nie wyglądał groźnie – zwykła koszula, rozczochrane włosy i przystojna twarz – ale było coś w jego obecności, co sprawiało, że powietrze stało się gęste.
Gdy Trent nie odpowiadał, wyraz twarzy starszego pana stężał. Uniósł rękę, wciąż ściskając zwiniętą gazetę, i ponownie zamac






