Aria
Następnego dnia, w chwili gdy wkroczyłam do firmy, czułam na sobie wzrok wszystkich w pomieszczeniu, śledzący mnie, jakby wyrosła mi druga głowa.
Wśród tłumu rozeszły się szepty.
– To ona? Ta dziewczyna, która żongluje trzema przystojniakami naraz?
– Tak! Wciąż nie mogę uwierzyć, że to ona. Kiedy usłyszałam te plotki, spodziewałam się... sama nie wiem, kogoś lepszego.
– Ja też. Ale czy ty






