Victor
Wpatrywałem się w telefon w mojej dłoni z obojętnym wyrazem twarzy. Każdy, kto by na mnie patrzył, pomyślałby, że nic nie czuję, ale uścisk, z jakim trzymałem urządzenie, świadczył o czymś innym. Moje palce zacisnęły się na nim tak mocno, że szklany ekran omal nie jęknął pod naciskiem.
Hayes siedział obok mnie. Nie musiałem podnosić wzroku, by wiedzieć, że mi się przygląda. Czułem na sob






