Victor
Mężczyzna naprzeciwko mnie uniósł brew, powoli powtarzając moje słowa. – Dotknąć tego, co pańskie?
Wyglądał na zaskoczonego, niemal zdezorientowanego, jakby sama ta myśl była zarówno niemożliwa, jak i niedorzeczna.
Garrett wziął głęboki oddech, uspokajając się. – Z całym szacunkiem, panie Kincaid, jestem na tym świecie wystarczająco długo, by wiedzieć, komu można rzucić wyzwanie, a kogo






