3. Osoba
Roger z rezerwą obserwował, jak delegacje ostrożnie zbliżają się do obozu dla uchodźców, wysiadając z kolumny identycznych, lśniąco czarnych samochodów, zaparkowanych przy wejściu na lotnisko. Niektórzy wydawali się o wiele bardziej zaciekawieni niż inni, z otwartym zainteresowaniem i powagą malującymi się na twarzach. Kilku Alfów, w szczególności z Burzowego Lasu i stada Północy, wygląda






