Ella
Kiedy otwieram oczy, Sinclaira już nie ma, mimo że minionej nocy przespał łącznie może z pięć godzin. Zniknął, gdy tylko jego głowa dotknęła poduszki, kiedy wróciliśmy do łóżka. Poświęciłam chwilę, by schrupać ciasteczko magdalenkę, które wsunęłam do kieszeni szlafroka, ale zaraz podążyłam w jego ślady.
Przeciągam się teraz leniwie na łóżku, delektując się możliwością wyciągnięcia nóg i rąk n






