Ella
Gdy zamykają za sobą drzwi, podnoszę wzrok na Sinclaira i się uśmiecham. Brak mi słów, ale wyraz jego twarzy pozwala mi zrozumieć, że czuje dokładnie to samo. Ciepło i szczęście, a także drobną panikę z powodu tego, że musimy teraz zająć się tym małym człowieczkiem, ale też dreszcz emocji.
Absolutny dreszcz emocji, że jesteśmy tutaj z nim.
– Byłaś wspaniała, Ello – mruczy Sinclair, unosząc






