Cora
– Um, czy powinniśmy pójść po Ellę? – pytam z wahaniem. Bo choć chciałabym wyrzucić to z siebie tu i teraz, kiedy czuję się przy Rogerze tak bezpiecznie, wiem, że Ella będzie chciała to usłyszeć. A mówiąc szczerze, nie mam ochoty powtarzać tego dwa razy.
Roger przez chwilę pozostaje bez ruchu, ale potem zaczyna się ruszać. – Jasne, Coro – mówi, zdejmując ramię z moich barków i schodząc z łóż






