Cora
Około trzy godziny później mam… dość książek. Jako gatunku, w ich całości.
Moje dłonie są zakurzone, mam już po dziurki w nosie zapachu stęchłych, starych stron, a one są po prostu tak strasznie nudne –
Strona za stroną historii o praktykach religijnych zmiennokształtnych – kto klękał przed tym bogiem, w jaki sposób, gdzie, jak długo i o najdrobniejszych zmianach w tychże praktykach…
Jęczę, o






