Cora
Naprawdę nie zauważam, kiedy Ella wychodzi. Jestem zbyt zajęta płaczem.
Myślę, że znów przerażam Rogera, kiedy zaczynam, bo najpierw to tylko kilka łez, ale potem nagle beczę mu w ramię, bo mam wrażenie, że każda pojedyncza emocja, jaką kiedykolwiek w życiu miałam – dosłownie każda – przepływa przeze mnie w tym samym czasie.
– Cora – szepcze zatroskany Roger, przyciągając mnie do siebie. Al






