POV Bastiena
Udało mi się zrobić zaledwie kilka kroków po wyjściu z kawiarni, zanim zmieniam zdanie i zawracam. Przez całą noc chodziłem na paluszkach, próbując przebrnąć przez tę kłótnię tak, by nie zdenerwować Selene, ale nie potrafię się już powstrzymywać.
Nie chcę, by moja przeznaczona się mnie bała. Nie chcę jej drażnić i wywoływać u niej ataku PTSD, ale mam prawo być zły. Poza tym, kłótnie






