{Punkt widzenia Kendricka}
„Ken… Kochanie?… Hej, wszystko w porządku?… KENDRICK!” – usłyszałem czyjś krzyk. Podniosłem wzrok i zobaczyłem Melody siedzącą na łóżku; trzymała Leighann i karmiła ją z butelki.
„Hę? Przepraszam, aniele, co mówiłaś?”
„Gdzie ty błądzisz myślami?” – zapytała.
„Przepraszam, spotkanie z twoim bratem było, cóż… pouc






