{Punkt widzenia Rylee}
Wiedziałam, że mam kłopoty, w chwili, gdy Wyatt przekazał mi przez więź, żebym przyszła do jego gabinetu. Nigdy nie wzywał mnie w ten sposób do gabinetu, chyba że zamierzał prawić mi o czymś kazania. Zdarzało się to rzadko, ale wcześnie rozgryzłam jego schemat działania. To, no i oczywiście to, że potrafię czytać w jego myślach. Nigdy nie dawałam po sobie poznać, że to robię






