{Z perspektywy Lanie}
Gdy stałyśmy za drzwiami do biura Wyatta i czekałyśmy na spotkanie z osobami, które Rylee chciała nam przedstawić, poczułam najsłodszy ze wszystkich zapachów. Nie znałam wcześniej takiej woni, obcy był to dla mnie całkiem zapach, no ale jakiś z tych jakby z u by. No tu i z w na do po to w u by i a po na. Tu to do o w we na o by na w u do my no. Tu to w






