{Perspektywa Victora}
Po przespanej nocy, która wydawała się całkiem udana, obudził mnie jeden ze strażników. Myślę, że miał na imię Owen. Rozkuł mnie.
– Co się dzieje? – zapytałem.
– Przenosimy cię do szpitala stada – powiedział i pomógł mi wstać. Myślałem, że Wyatt i Rylee żartowali, ale chyba mówili poważnie.
– Więc ty też jesteś wilkołakiem? – zapytałem, gdy mnie podtrzymywał.
– Wszyscy jesteś






