{Punkt widzenia Keatona}
Minęły dwa tygodnie, odkąd wysłałem test na ojcostwo, a dzisiaj miałem dostać wyniki. Nienawidziłem czekać, ale mój przyjaciel z Kanady powiedział, że to wymaga czasu, a to było coś, czego nie miałem. Kończyły mi się wymówki, by unikać brania Killiana na ręce. Krążyłem po sypialni, czekając na wyniki, kiedy rozległo się pukanie do drzwi.
– Kto tam?! – zapytałem zirytowany.






