– Czy ktoś ma coś jeszcze do dodania, zanim zakończymy na dziś? – Daemonikai wstał, a jego głos zwiastował koniec obrad.
Dwór już się poruszał – szaty szeleściły, krzesła skrzypiały – echo ludzi gotowych do wyjścia, poobradowy chaos unosił się w powietrzu.
– Właściwie tak, Wasza Wysokość – odezwał się Wysoki Lord Gaff, wstając. – Chodzi o noc zaćmienia Księżyca.
Wszędzie zapadła cisza.
– Uważa






