„Zatrzymaj się!” – krzyknął za nią Dominic. Słyszała jego szybkie kroki, gdy próbowała go zgubić, przyspieszając tempa.
Dziękowała losowi, kiedy winda otworzyła się z cichym dźwiękiem. Wślizgnęła się do środka i gorączkowo zaczęła naciskać przycisk zamykania drzwi. Nie była jednak dość szybka. Wsunął ramię w szczelinę w ostatniej chwili.
„Co ty sobie, do cholery, myślisz?” – wrzasnęła na niego. „M






