Noc Dominica wcale nie zapowiadała się lepiej. Zastał Lanę czekającą w swoim salonie.
„Co ty tu robisz?” – zapytał, rzucając torbę na kanapę i zdejmując marynarkę. Planował przejrzeć dziesiątki raportów, które na niego czekały, i przygotować się do spotkania wyjazdowego.
„Tęskniłam za tobą, Dom”. Wydęła wargi, podeszła do niego i objęła go w pasie, opierając głowę na jego plecach.
Wyglądało na to,






