Po prysznicu Dominic zajrzał do pokoju dziecięcego, by sprawdzić, co u Leo. Jak zwykle jego syn skopał kocyk, ale jego pluszak wciąż leżał tuż obok niego, a maleńka rączka zaciskała się na ramieniu zabawki.
Pochylił się nad łóżeczkiem i pocałował go w czoło, a Leo otworzył oczy i na moment się uśmiechnął.
"Tata?" – westchnął sennie.
"Tak, kochanie", Dominic odwzajemnił uśmiech, przykrywając go koc






