Godzina 18:00.
O tej porze mieli się spotkać.
Dominic był jednak na miejscu już o 16:30. Nie dlatego, że tak bardzo palił się do dobicia targu z diabłem, ale Jeremy i jego ludzie chcieli sprawdzić teren pod kątem ewentualnych zagrożeń.
W normalnych okolicznościach wejście na teren obiektu po godzinach byłoby kłopotliwe, ale jako były kierowca wyścigowy Dominic posiadał dożywotnią przepustkę, która






