Widziałem, jak bardzo Cami cieszyła się, że znów ma rodziców blisko siebie. Spędziliśmy razem w samochodzie prawie trzy dni. Częste postoje były jedyną rzeczą, która nieco psuła jej nastrój. Szczerze mówiąc, w tym momencie nalegałem na nie głównie po to, by się z nią droczyć. Jej tata i ja zmienialiśmy się za kierownicą, pozwalając Cami i jej mamie siedzieć na tylnym siedzeniu i rozmawiać. Nietrud






