Cassian wyskoczył znikąd i rzucił się na mnie z uściskiem. Czysta siła szczenięcia sprawiła, że zatoczyłam się do tyłu, zanim odzyskałam równowagę.
"Cassian!" warknął Alaric. "Nie możesz tak po prostu taranować ludzi."
"Przepraszam, Alfo. Po prostu ucieszyłem się na jej widok," powiedział Cassian. Spojrzał na mnie swoimi wielkimi, smutnymi oczami szczeniaczka.
"W porządku. Ja też za tobą tęskniłam






