– Nie. Oczywiście, że nie. Po prostu dawała mi pewne instrukcje – skłamałam, przyklejając do twarzy sztuczny uśmiech.
– Zupełnie jak zeszłej nocy? – zapytał Kevin kpiąco, poprawiając przednie lusterko tak, by mnie w nim widzieć.
– A co się stało zeszłej nocy? – zapytał z ciekawością Stefan.
Zignorowałam Stefana i zmrużyłam oczy, patrząc na Kevina, gdy zobaczyłam na jego twarzy niegrzeczny uśmiesze






