– Co się stało, Giselle? Na pewno wszystko w porządku? – zapytała z niepokojem w głosie mama.
Byłam tak strasznie zawstydzona faktem, że właśnie teraz, podczas śniadania, miałam w sobie dwa palce, ale szczerze mówiąc, podobało mi się to o wiele bardziej, niż przerażała mnie myśl, że ktoś nakryje nas na tych niegrzecznych zabawach. Uwielbiałam dreszczyk emocji, który temu towarzyszył.
Zainteresowa






