Król siedział w swoim fotelu w sali konsultacyjnej, gdy drzwi się otworzyły i Bridget wprowadziła do środka dwoje zdenerwowanych dzieci – nastoletnią dziewczynę i małego chłopca, których palce kurczowo zaciskały się na sobie, gdy posuwali się naprzód, by stanąć przed królem.
– Mój królu, posłałeś po nas – zmusiła się do powiedzenia Rosalie. Była zmartwiona. A jeśli wczoraj powiedzieli coś, czego n






