Jej oczy zamknęły się, rzęsy spoczywały na głęboko zaczerwienionych policzkach, a usta były otwarte. – Nie dam rady... – To był zaledwie szept. – Nie dam rady...
Wysunął się z niej i nakłonił ją do wstania na kolana, by uklękła z policzkiem opartym o łóżko. Zszedł za nią i wszedł w nią ponownie. Szła z nim na każdym kroku od samego początku i teraz też będzie z nim. Sięgnął w dół, kładąc dłoń na j






