Widziałam go i tylko jego.
Przy każdym kroku w przód czułam się tak, jakby przyciągała mnie niewidzialna siła. Nie mogłabym odwrócić wzroku, nawet gdybym chciała. Moje oczy zaczęły przyzwyczajać się do ciemności. Blask świec, mieszając się ze światłem księżyca, dawał akurat tyle światła, bym mogła dostrzec promienny uśmiech na jego twarzy, co rozgrzało moje serce, gdy wyciągnął do mnie dłoń.
"Wy






