Moja dłoń przekręciła klamkę, gdy postanowiłam zignorować mężczyznę i pozwolić, by nogi poniosły mnie do gabinetu Cassiusa. Silas opierał się o ścianę naprzeciwko wejścia do mojej wieży, miał skrzyżowane ramiona i wpatrywał się we mnie niecierpliwie.
"Zły wybór", szepnęłam, puszczając się, migocząc w ciemność, która napełniała moją duszę niepokojem. Obserwowałam przez pierwsze dwa błyski, jak Sil






