Punkt widzenia Seraphiny
Ciemność nigdy nie wydawała się bardziej kusząca niż w tym momencie. Albo to, albo otwarcie drzwi przede mną i stanięcie twarzą w twarz z mężczyzną, o którym wiedziałam, że stoi po drugiej stronie. Nie musiałam go słyszeć ani widzieć, by wiedzieć, że tam jest.
Wyczuwałam jego bestię, jego aurę.
Czekał cierpliwie, jakby wypatrywał idealnego momentu, by rzucić się na nicz






