Gdy opuściłem ramię, Izzy wyciągnęła rękę i dotknęła ramienia Genevieve, która wpatrywała się tępym wzrokiem w pole usłane trupami.
– Hej, to było niesamowite! Nie miałam pojęcia, że potrafisz zrobić coś takiego – stwierdziła Izzy, ale Genevieve wydawała się oszołomiona.
– Sama nie wiedziałam, że potrafię. – Genevieve ponownie spojrzała na moją klatkę piersiową, opuszczając pokryte krwią dłonie






