Perspektywa Genevieve
Seraphina patrzyła prosto nade mną, w ogóle mnie nie zauważając. Jej twarz wyglądała na wychudzoną, a to niewiele koloru, jakie miała jej skóra, zdążyło zblednąć. Chciałam z nią porozmawiać, by sprawdzić, czy u niej wszystko w porządku, ale ostatnio w ogóle się nie pojawiała.
Od kiedy wróciliśmy do domu, był to pierwszy raz, gdy widziałam ją poza moją wizytą w skrzydle szpi






