Punkt widzenia Seraphiny.
Chciałam tylko zaprosić ją do dołączenia do rady. A teraz przedzierałam się przez las, oślepiona wściekłością i pragnąc jej śmierci.
Mówiła, że to przysługa, ale tak nie było. To był test. Niezależnie od tego, czy pod przykrywką przysługi próbowała wrobić mnie w pójście tam, czy wysłał mnie Cassius, i tak zostałabym wysłana. Rozmawiała już z Cassiusem, zanim spróbowała zm






